Kiedy Wi-Fi 7 stanie się standardem?
Daty, certyfikacja i przyszłość technologii

Pojawienie się nowego standardu sieci bezprzewodowych zawsze rodzi to samo pytanie: jak szybko trafi on do codziennego użytku i kiedy faktycznie stanie się rynkowym standardem. W przypadku Wi-Fi 7 zainteresowanie jest wyjątkowo duże, ponieważ mówimy o technologii, która znacząco zmienia parametry sieci bezprzewodowych. Coraz częściej użytkownicy i specjaliści IT zastanawiają się, kiedy Wi-Fi 7 stanie się standardem oraz jaką rolę w tym procesie odegrają certyfikacja, dostępność sprzętu i regulacje prawne.

Przyszłość standardu Wi-Fi 7 – router nowej generacji i rozwój sieci bezprzewodowych

Od specyfikacji do realnego rynku

Proces wdrażania nowego standardu Wi-Fi nie zaczyna się w momencie pojawienia się pierwszych routerów w sklepach. W rzeczywistości kluczowe decyzje zapadają znacznie wcześniej, na etapie prac w ramach IEEE. Standard Wi-Fi 7, znany jako IEEE 802.11be, przez długi czas funkcjonował jako projekt roboczy, który był stopniowo dopracowywany przez producentów sprzętu i organizacje branżowe. W praktyce oznaczało to, że pierwsze urządzenia zgodne z Wi-Fi 7 pojawiły się jeszcze zanim specyfikacja została formalnie zatwierdzona.

Taka sytuacja nie jest niczym nowym. Podobnie było w przypadku Wi-Fi 6, gdzie sprzęt zgodny z wersjami roboczymi standardu trafił na rynek nawet kilkanaście miesięcy przed finalizacją dokumentów IEEE. Dla użytkowników oznacza to, że fizyczna dostępność technologii i jej formalny status to dwie różne kwestie.

Certyfikacja jako moment przełomowy

Kluczowym etapem w drodze do masowej adopcji jest certyfikacja prowadzona przez Wi-Fi Alliance. To właśnie ona decyduje o tym, czy urządzenie może oficjalnie posługiwać się oznaczeniem „Wi-Fi 7”. Program certyfikacyjny jest istotny nie tylko z marketingowego punktu widzenia, ale przede wszystkim z perspektywy interoperacyjności. Certyfikowane urządzenia mają gwarancję poprawnej współpracy z innymi elementami sieci, niezależnie od producenta.

W praktyce moment uruchomienia pełnego programu certyfikacji często wyznacza początek dynamicznego wzrostu liczby kompatybilnych urządzeń. W przypadku Wi-Fi 6 po starcie certyfikacji liczba nowych modeli routerów i kart sieciowych wzrosła w ciągu roku o kilkadziesiąt procent. Podobnego scenariusza można spodziewać się przy Wi-Fi 7, zwłaszcza w segmencie urządzeń klasy premium.

Nieoczywisty harmonogram

Choć producenci chętnie posługują się konkretnymi datami, rzeczywisty proces popularyzacji standardu jest rozciągnięty w czasie. Pierwsze routery Wi-Fi 7 trafiły na rynek w latach 2023–2024, jednak były to konstrukcje drogie, skierowane głównie do entuzjastów i firm testujących nowe rozwiązania. W tym samym okresie udział Wi-Fi 6 i 6E w nowych instalacjach wciąż przekraczał 80 procent.

Analizy rynkowe wskazują, że moment, w którym Wi-Fi 7 zacznie dominować w sprzedaży nowych urządzeń sieciowych, przypadnie dopiero na drugą połowę dekady. Wynika to nie tylko z ceny sprzętu, ale również z cyklu życia infrastruktury sieciowej, który w firmach i instytucjach publicznych wynosi średnio od pięciu do siedmiu lat. Szacuje się, że około 2027 roku udział Wi-Fi 7 w segmencie nowych routerów może przekroczyć 50 procent, co zwykle uznaje się za symboliczny moment przejścia technologii do głównego nurtu, podobnie jak miało to miejsce wcześniej w przypadku Wi-Fi 5 i Wi-Fi 6.

Dodatkowo prognozy producentów chipsetów wskazują, że do 2026 roku nawet 30–40 procent nowych laptopów i urządzeń klasy premium będzie wyposażonych w moduły obsługujące standard 802.11be. Wraz ze spadkiem cen układów radiowych oraz popularyzacją pasma 6 GHz można oczekiwać przyspieszenia adopcji również w segmencie średnim, co w praktyce oznacza, że Wi-Fi 7 zacznie wypierać Wi-Fi 6 i 6E w nowych instalacjach szybciej, niż sugerowałaby sama data formalnej certyfikacji.

Regulacje i dostępność pasma w Europie

Na tempo wdrażania Wi-Fi 7 istotny wpływ mają również kwestie regulacyjne, szczególnie w Europie. Nowy standard w dużej mierze opiera się na paśmie 6 GHz, które w poszczególnych krajach jest udostępniane w różnym zakresie. W Unii Europejskiej decyzje dotyczące dostępności tego pasma zapadały stopniowo, co spowalniało pełne wykorzystanie potencjału Wi-Fi 6E, a pośrednio wpływa także na adopcję Wi-Fi 7.

W Polsce sytuacja wygląda relatywnie korzystnie, ponieważ pasmo 6 GHz zostało przeznaczone do użytku bezprzewodowego, choć z określonymi ograniczeniami mocy nadawczej i zasadami użytkowania. W praktyce oznacza to dostęp do tzw. pasma nielicencjonowanego o szerokości sięgającej kilkuset megaherców, ale z limitami mocy EIRP, które są niższe niż w przypadku tradycyjnych pasm 5 GHz. Dla użytkowników domowych i firmowych przekłada się to na możliwość korzystania z nowych kanałów i mniejszego zatłoczenia widma, przy jednoczesnej konieczności stosowania urządzeń certyfikowanych i zgodnych z europejskimi regulacjami.

Warto jednocześnie podkreślić, że w Europie pasmo 6 GHz zostało udostępnione wężej niż w Stanach Zjednoczonych, co ma bezpośredni wpływ na skalę korzyści oferowanych przez Wi-Fi 7. Ograniczony zakres dostępnych częstotliwości sprawia, że pełny potencjał bardzo szerokich kanałów będzie w praktyce wykorzystywany głównie w środowiskach o niskim poziomie zakłóceń, takich jak nowoczesne biura czy instalacje przemysłowe. Dla części użytkowników oznacza to, że różnice między Wi-Fi 6E a Wi-Fi 7 będą początkowo bardziej jakościowe niż czysto prędkościowe, szczególnie w gęstej zabudowie miejskiej.

Kiedy użytkownicy naprawdę odczują zmianę

Dla przeciętnego użytkownika moment, w którym Wi-Fi 7 stanie się standardem, nie jest równoznaczny z datą jego formalnej certyfikacji. Kluczowe znaczenie ma dostępność urządzeń końcowych, takich jak smartfony, laptopy czy konsole do gier. Historia pokazuje, że pełna wymiana parku urządzeń trwa kilka lat. Jeszcze w 2022 roku znacząca część użytkowników w Polsce korzystała z Wi-Fi 4 lub Wi-Fi 5, mimo dostępności nowszych technologii.

Prognozy wskazują, że realne korzyści z Wi-Fi 7, takie jak niższe opóźnienia i wyższa stabilność połączeń, zaczną być powszechnie odczuwalne dopiero wtedy, gdy większość nowych urządzeń mobilnych będzie obsługiwać standard 802.11be. Według szacunków branżowych może to nastąpić w okolicach 2028 roku.

Przyszłość technologii po etapie wdrożenia

Wi-Fi 7 nie jest końcem rozwoju sieci bezprzewodowych, lecz kolejnym etapem długofalowej strategii. Już na etapie jego wdrażania prowadzone są prace koncepcyjne nad kolejnymi generacjami, które mają jeszcze lepiej odpowiadać na potrzeby przemysłu, usług chmurowych i immersyjnych technologii. W tym sensie pytanie, kiedy Wi-Fi 7 stanie się standardem, jest również pytaniem o tempo zmian w całym ekosystemie IT.

Z perspektywy użytkowników i firm Wi-Fi 7 będzie przez wiele lat technologią wyznaczającą punkt odniesienia. Nawet gdy pojawią się pierwsze zapowiedzi kolejnych standardów, to właśnie 802.11be stanie się fundamentem nowoczesnych sieci bezprzewodowych drugiej połowy dekady.

Ocena artykułu: 4.7
Chcesz o coś zapytać
śląskie opolskie dolnośląskie wielkopolskie łódzkie lubuskie